Baudelaire
Tylko poeta w sobie w całość zdźwięczył
świat, co się w nas rozpada bez wytchnienia.
Na piękno rzucił blask nieznanej tęczy,
lecz, że sam jeszcze sławi co go dręczy,
gruzy oczyścił, ruinę uwieńczył:
I nawet moc niszcząca w świat się zmienia.
(tłum. Mieczysław Jastrun)
Samotność
Samotność jest jak deszcz. Często wpatrzony stałem przy wczoraj zaczętym oknie, Chciałabym zaśpiewać komuś przed snem, Umykasz, godzino, zanim cię złowię. Tak ją znużyły mijające pręty, Wymykała się często służącym,
Z morza powstaje, aby spotkac zmierzch;
z równin niezmiernie szerokich, dalekich,
w rozległe niebo nieustannie wrasta.
Dopiero z nieba opada na miasta.
Mży nieuchwytnie w godzinach przedświtu,
kiedy ulice biegną witać ranek,
i kiedy ciała, nie znalazłszy nic,
od siebie odsuwają się rozczarowane;
i kiedy ludzie, co się nienawidzą,
spać muszą razem - bardziej jeszcze sami:Wielka noc
stałem i podziwiałem cię. Jeszcze mi nowe
miasto jak zabronione było i nie nakłonione
krajobraz mroczniał - beze mnie. Nie trudziły sie jeszcze
bliskie przedmioty, by dać się im poznać. Obok
latarni szła w górę ulica: widziałem, że była obca.
Naprzeciw pokój, gotowy współczuć, stał w świetle lampy,
już udzielałem się; odczuli to, spuścili żaluzje.
Stałem. A...Do powiedznia przed zaśnięciem
mieć kogoś by usiąść i być z nim.
Chciałabym trzymać cię delikatnie i delikatnie śpiewać,
być z tobą gdy śpisz albo gdy się budzisz.
Chciałabym być jedyną osobą
w domu, która wiedziała: noc na zewnątrz była zimna.
I chciałabym słuchać ciebie
i na zewnątrz - świata i drzew.
Zegary biją, nawołując siebie
i można zobaczyć dokładnie koniec czasu.
Na...Poeta
Rani skrzydłed ulotny cień.
Samotnemu: cóż mi po słowie?
na cóż mi noc? na cóż mi dzień?
Miłej, ani domu, o którym śnię,
niczego w życiu nie posiadam.
Wszystko, do czego się przykładam,
bogaci się na mnie i trwoni mnie.
(tłum. Adam Pomorski)Pantera
że jej spojrzenie całkiem się zamąca.
Jakby miał tysiąc prętów świat zaklęty
i nie ma świata prócz prętów tysiąca.
Jej miękki chód na opór nie napotka,
wędrując wewnątrz najmniejszego pola -
to jakby taniec siły wokół środka,
w którym zdrętwiała trwa ogromna wola.
Niekiedy źrenic unosi zasłonę
cicho. - I obcy obraz sie przedziera.
Idzie przez...Porwanie
dzieckiem będąc, by noc i wiatr
(że tak inny jest wewnątrz ich świat)
ujrzeć z zewnątrz w ich w ich źródle szumiącym.
Ale żadna noc nie rozszarpała
na takie cienie olbrzymiego parku
jak sumienie jej dzisiaj w tę noc,
gdy z drabiny jedwabnej w głąb alej
zniósł ją i dalej niósł, dalej,
aż wszystko zakrył wóz.
Chłonąc czarną powozu...