Poeta
Umykasz, godzino, zanim cię złowię.
Rani skrzydłed ulotny cień.
Samotnemu: cóż mi po słowie?
na cóż mi noc? na cóż mi dzień?
Miłej, ani domu, o którym śnię,
niczego w życiu nie posiadam.
Wszystko, do czego się przykładam,
bogaci się na mnie i trwoni mnie.
(tłum. Adam Pomorski)
Wielka noc
Często wpatrzony stałem przy wczoraj zaczętym oknie,
stałem i podziwiałem cię. Jeszcze mi nowe
miasto jak zabronione było i nie nakłonione
krajobraz mroczniał - beze mnie. Nie trudziły sie jeszcze
bliskie przedmioty, by dać się im poznać. Obok
latarni szła w górę ulica: widziałem, że była obca.
Naprzeciw pokój, gotowy współczuć, stał w świetle lampy,
już udzielałem się; odczuli to, spuścili żaluzje.
Stałem. A...